poniedziałek, 8 lutego 2010

Insanity taming

LET THE SUNSHINE IN

(cytrynowe gronka, na przekór temu co na dworze :/ śnieg, śnieg, i jeszcze raz śnieg)

NIE MA





MAKEDA
etiopskie imię żeńskie oznaczjające "piękna")

fasetowane ametysty

NIE MA


MALU


(haitańskie imię żeńskie, które oznacza "spokój")

(piasek pustyni i perełki rzeczne, nieco dziwna kombinacja, czy pasuje? nie wiem...)

NIE MA


GLYNIS

(walijskie imię żeńskie o znaczeniu "mała dolina")


duże ciemnozielone kule ceramiczne





ARIANA

(walijskie imię znaczące "srebrzysta", tak jak ten kamień)

uleksyt, który mnie ostatnio zauroczył i kryształ górski

NIE MA


8 komentarzy:

Grabka pisze...

w tych pierwszych się zakochałam!

Anonimowy pisze...

Rogi najbardziej lubię gronka w Twoim wykonaniu :)

Wiola

Filoarte pisze...

Mnie także dawno temu zauroczył uleksyt, dziękuję, że mi go przypomniałaś, kolczyki są piękne!
Pozdrawiam ciepło i słonecznie:*

Poppy pisze...

Ojjj śliczne wszystkie....same nie wiem które najbardziej, i srebrzyste, i ametystowe, i ceramiczne :-)
I nazwy piękne - skąd Ty bierzesz te imiona? ;-)
Przy okazji - z parodniowym opóźnieniem - zapraszam po odbiór skromnego wyróżnienia http://artpoppy.blogspot.com/2010/02/wyroznienie.html
Pozdrawiam :-)

rogi pisze...

Dziekuje Wam za komplementy :) Motywuja mnie w mojej depresji bardziej, niz myslicie :)

Poppy, dziekuje za wyroznienie, odbiore troszke pozniej, jak sie nieco przespie.
Co do nazw to moja slodka tajemnica ;)

marArt pisze...

Cytrynowe przepiękne:)uwielbiam cytryny:)

Aga pisze...

podobają mi się wszystkie ! absolutnie wszystkie !
zazdroszczę talentu :)

CONFETTERIA pisze...

Pierwsze zdecydowanie mnie urzekły :)