poniedziałek, 1 lutego 2010

Bez szaleństw

Jak w tytule, bez szaleństw, skromnie.

Komplet onyksowo-turmalinowy - kolczyki i zawieszka na łańcuszek



I naszyjnik z białych perełek rzecznych, 1 Majorki i czarnej cyrkonii.

Nie wiem czemu bardzo lubie robić perełkowe naszyjniki. Chyba dlatego, ze wyglądają tak dystyngowanie na szyi i bardzo miło się je robi. Ten naszyjnik jest akurat przy szyi. Zmierzę potem długość.


9 komentarzy:

boniusia pisze...

i tak śliczne a naszyjnik też mi się podoba... ech...zaraz bede chora... zobaczysz...

Anonimowy pisze...

śliczny ten perełkowy naszyjnik!

rogi pisze...

boniusiu, czemu zaraz bedzoesz chora? chyba nie przeze mnie?!
i dziekuje :)

tak jak i anonimowi ;)

Anonimowy pisze...

miło było Cię widzieć, biżuteria ładniutka

PiAnka pisze...

Nie zawsze ma się ochotę na szaleństwa:-) Naszyjnik śliczny!

boniusia pisze...

do Ani -> przez te cudeńka, które co rusz pokazujesz...

rogi pisze...

Anonimie#2, zadzwonic bys mogla, co?

pianka, dziekuje :)

boniusia,aha ;) az sie zarumienilam :F

boniusia pisze...

ech...

Filoarte pisze...

Brak mi słów...Piękne! Perły tak wspaniale przystrojone, że aż dech zapiera z rozkoszy podziwiania:)