poniedziałek, 29 marca 2010

Drucik :)

Nie, nie będzie nowych biżutków, bo jubilex nadal mnie robi w konia :/

pochwale sie drucikiem, ktory zostal przerobiony ze srebrnych scinków, które zbierałam przez dwa lata
zawdzieczam go kochanej Justynie
dziękuję Justynko

drut 0.7mm, jest tego z kilkanaście metrów :)


bylo go jeszcze trochę więcej, ale już zużyłam :)

EDIT: a przesylki z jubilexa dalej nie ma :( czekam od 16 marca

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ileż z niego będzie biżutków, warto było zbierać:) Nie piszesz ostatnio jak się czujesz. Mam nadzieję, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, pozdrawiam, zuteria

Rosemary pisze...

Świetnie! Ja kilkakrotnie podchodziłam już do zbierania ścinków i kilkakrotnie te ścinki gubiłam :) Ile ważyło srebro oddane do przetopienia? :)

PiAnka pisze...

Wow! super! A moje scinki nadal leżą i czekają. Chyba w końcu zawiozę je Tomkowi, bo jak widze taką ilość drutu to aż się serce raduje :-)

rogi pisze...

zuterio, oj warto bylo :) a nie piszę o samopoczuciu swoim, bo doszłam do wniosku, ze ten blog to nieodpowiednie miejsce.

Rosemary, nie wiem, ile ważylo, cos ok. 200g

Pianko, oj tak, raduje się :) Jak pomyślę ile zaoszczędziłam pieniędzy...