wtorek, 20 stycznia 2009

Sydonia

jest takie imie, wiecie? :)
a ja tak nazwalam naszyjnik, ktory dzis rano zrobilam :)

z sardonyksu oraz duzego kola zrobionego z kwarcu i onyksu :)

NIEDOSTĘPNE




I jeszcze rubinowy komplet ze swarovskiego

NIEDOSTĘPNE





moje dotychczasowe niebieskie tlo zostalo ostro skrytykowane, przyjelam to z pokorą.
Wrocilam do prob z bialym - jak Wam sie widzi?
Pracuje nad zdjeciami, zeby byly ladne, ale ciagle jestem niezadowolona :/
i to, że dzis za oknem ciemno, pochmurno nie jest zadnym wytlumaczeniem :(
ale bede nadal probowac

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

bardzo ladne!
helen

Rogata biżuteria pisze...

dzieki, helcia :)